Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grajmy!. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grajmy!. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Było sobie życie ... w Komiksie i na filmie

 Witajcie, dzisiaj mamy dla Was trochę nietypową propozycję :). Nie będzie to gra, ale coś co z grą współgra idealnie i u nas się sprawdza również jako część zajęć związanych z grą i tematyką. Dokładniej 1 cz. Nowego Komiksu Było sobie życie. Tematyka Komiksu to serce. W Komiksie znajdziecie śliczne kolorowe ilustracje nawiązujące oczywiście do filmu i całej serii. Dialogi są krótkie i fajne, idealnie trafiają do dzieciaków, nie nudzą ich swoją długością, więc już nawet małym dzieciom się spodoba. U nas każdy chciał przeglądać, czytać i po pierwszych stronach, był ciekawy co będzie się dalej działo. Naprawdę wszystko jest bardzo fajnie przedstawione. Mnie osobiście urzeka świeżość ilustracji i ich kolorystyka. Dla Wszystkich fanów Komiksów lub serii Było Sobie Życie to Must have :) Kolejną świetną informacją jest to, że do Komiksu jest dołączona płyta z czteroma odcinkami. Jest to wydanie specjalne serii Było Sobie Życie. Dla nas to idealne połączenie, Komiks, gra i do tego film. Dzieciaki bardzo chętnie oglądają Było Sobie Życie, do tego co najważniejsze z filmu zapamiętują bardzo dużo ciekawych informacji edukacyjnych. Od kilku tygodni nie rozstaje się z zestawem, zabieram go do szkoły, przedszkola, na zajęcia, wszystkie dzieci są zachwycone. Po seansie filmowym chętnie inspirują się bohaterami występującymi w filmie i rysują własnych bohaterów, bakterie i inne małe żyjątka :) Zdecydowanie polecamy, bo nie ma to jak edukacja połączona ze świetną zabawą.

Więcej informacji od strony wydawniczej : 
„Było sobie życie“ w formie komiksu  oraz  płyta DVD z czterema epizodami filmu w jakości HD.
Komiks „Było sobie życie”, powstał na podstawie kultowego serialu animowanego dla dzieci, w reżyserii Alberta Barillé. 
To niezwykła podróż do wnętrza ludzkiego organizmu, gdzie razem
z Mistrzem i jego przyjaciółmi dowiemy się, jak funkcjonuje ludzkie ciało. 
Scenariusz komiksu stworzył Jean-Charles Godin a rysunki oraz szatę graficzną MINTE. 
Tytuł pierwszego z czterech tomów komiksu to „Serce”, wydane w eleganckiej, twardej oprawie przez Wydawnictwo Hippocampus. 
Komiks „Było sobie życie” to 48 stron fascynującej lektury, w której Piotruś i Pieretka wyruszają w głąb serca. 
Dzięki ich podróży, dowiemy się między innymi, że serce to mięsień, który w ciągu życia człowieka wykonuje około trzech miliardów uderzeń, a krew nieustannie pompowana przez serce pokonuje prawie 100 tyś. km, płynąc w naczyniach krwionośnych.
Pierwszy tom komiksu pojawił się w sprzedaży 10 maja. Dodatkową atrakcją jest załączona płyta DVD z czterema odcinkami „Było sobie życie” - to ponad 100 min filmu w jakości HD.
Kolejny tom pt. „Mózg” jest w przygotowaniu i pojawi się na półkach już jesienią. 

Dzieciaki oglądały odcinki z przejęciem i zaciekawieniem.
 









 Sympatyczni bohaterowie 

Tak u nas powstawali bohaterowie zainspirowani filmem, grą i komiksem.








 Serdecznie dziękujemy Grajmy! i wydawnictwu Hippocampus za możliwość przetestowania zestawu oraz za możliwość zainspirowania dzieciaków do zabawnej i miłej edukacji. 

Wszystkich zachęcamy do zapoznania się z innymi pozycjami wydawnictwa, cala seria dotycząca Było Sobie Życie, nam bardzo się podoba. 



czwartek, 25 maja 2017

Było sobie życie.... Wielki pościg!

Witajcie dzisiaj mam dla Was grę z nowej kolekcji "Było sobie życie" z serii gier preschool, czyli gier dla przedszkolaków. Grę, która mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła, zwłaszcza tym jak bardzo podoba się dzieciom i jak chętnie chcą w nią grać, jeszcze i jeszcze. 

Na początek trochę o tym skąd się wziął pomysł na grę i o co chodzi w tym Wielkim pościgu. 

Edukacyjna bajka dla dzieci „Było sobie życie“ stała się inspiracją do gry dla najmłodszych, która zapoznaje dzieci z podstawami dodawania i odejmowania. Podczas gry, maluchy w zabawny i przyjemny sposób uczą się podstaw matematyki.

Celem gry jest zebranie trzech żetonów „Hello Maestro“, ale żeby je zdobyć, mały gracz musi zebrać i ułożyć na tabliczce zwanej „Wielki Leukocyt“ dziesięciu żetonów z postaciami. Zwycięzcą zostaje gracz, który jako pierwszy zdobędzie trzy żetony „Hello Maestro“.



Proste działania na dodawanie i odejmowanie to jeden z pierwszych treningów naszych matematycznych neuronów. Kto wie, może w przyszłości niejeden z graczy będzie chciał kontynuować nauki ścisłe?!

Gra świetnie rozwija myślenie matematyczne u 5-latków. Pomaga kompletować i przeliczać zbiory do 10 elementów i zagłębiać się w pojęcia typu „więcej“, „mniej“, „tyle samo“, „ile“. Dodawanie i odejmowanie żetonów z tabliczki „Wielki Leukocyt“ jest przykładem konkretnych działań na zbiorach liczbowych.


Pięciolatek zaczyna rozglądać się wokół siebie, zwracać uwagę na otoczenia i uczy się przestrzegania reguł. To ważna lekcja i duży krok w stronę rozwoju społecznych umiejętności i adaptacji w środowisko.
Dziecięca rywalizacja w trakcie gry, to jeden z najlepszych czynników motywujących i to dzięki niej najpierw zabawa a potem nauka, praca i dochodzenie do celów stają się przyjemniejsze.


Gra “Wielki pościg” jest przeznaczona dla dzieci od 5 roku życia. Rozgrywa się ją w zespole 2-4 graczy, a zwycięzcą zostaje gracz, który pierwszy zdobędzie trzy żetony “Hello Maestro”.

Gra bardzo się spodobała Wszystkim dzieciom, które w nią grały, zarówno przedszkolakom jak i dużo starszym dzieciom w wieku około 8-9 lat. Dużym plusem gry, jest jest prostota i łatwość w tłumaczeniu zasad, ale gra nie jest ani trochę banalna. Dzieciaki szybko załapały i potrafiły nawet tłumaczyć grę sobie wzajemnie. Mimo, że w grę graliśmy już bardzo wiele razy, to dzieciaki same chcą w nią grać, jeszcze i jeszcze. Do tego urocze ilustracje, zwłaszcza urocze stworki na kafelkach to jest coś co dzieciaki lubią najbardziej. U nas idealnie sprawdzają się zajęcia w połączeniu z bajkami edukacyjnymi z serii "Było Sobie Życie" jak również z Komiksem, ale o tym w kolejnym poście. Z grą świetnie sobie radzą już nawet 3 latki. Moim zdaniem chociaż jedna gra z serii Było sobie życie to Must have w każdym domu w którym są dzieci, idealnie by było gdyby te gry były dostępne w każdym przedszkolu. W naszym się idealnie sprawdzają. 

Inne ciekawe gry z kolekcji „ Było sobie życie – dla przedszkolaka” to
Pogromcy wirusów” (wiek: 4+) oraz “Wielki pościg” (wiek: 5+). Są one naturalną kontynuacją zabawy wspierającej rozwój poznawczy dzieci w wieku przedszkolnym.
Rozwijają spostrzegawczość, świadomość własnego organizmu i otaczającego świata.

Zdecydowanie polecamy!!! 



Dziękujemy za możliwość przetestowania gry 

czwartek, 16 marca 2017

WIEM!

 Z tą grą pojęcie: "Wiem, że nic nie wiem..." nabiera nowego wymiaru. Zabawna gra edukacyjna, łącząca idealnie zabawę, grę i naukę. Przetestowaliśmy m.in. na zajęciach wspomagających, z dzieciakami, które wymagają ćwiczenia m.in mnożenia czy tez zasad języka polskiego oraz wzbogacania języka. Gra super się sprawdziła, było sporo śmiechu, szybkiego liczenia, były rzeczowniki, przymiotniki, czasowniki, nazwy rzek, miast i wiele więcej...
Na czym polega gra? Rzucamy kostką, i poruszamy się po kole na planszy, w zależności od tego na jakim polu staniemy, mamy zadanie do wykonania, np:
stając na polu z literką K, w zależności od koloru tego pola, mamy za zadanie odpowiedzieć na jedno z trzech pytań lub wykonać zadanie, w tym samym kolorze co pole, znajdującym się na karcie. Stając na literce L, w zależności czy jest do niej przypisany, rzeczownik, przymiotnik, czy czasownik, losujemy literkę z niebieskich żetonów liter i musimy powiedzieć coś co zawiera tą literę ( można ułatwić grę, lub ją utrudnić, ustalając najpierw ilość wymienionych słów ) Stając na polu z literka M, mamy za zadanie wyciągnąć dwa kafelki, żółte z literką M, oraz musimy je pomnożyć i odpowiedzieć jaki jest wynik. Na wszystko mamy określony czas, który wyznacza nam dołączona klepsydra. Mamy też czarne pola z kółkiem, kiedy na nie staniemy, musimy trafić kulką do pojemniczka, wyrzutnią dołączoną do gry, umieszczoną w odległości 15cm, mamy na to dwie próby. Za każde poprawnie wykonane zadanie otrzymujemy 1 plastikowy żetonik. Kto ma najwięcej punktów na koniec gry ten wygrywa. Gra ma bardzo proste zasady, ale nie wszystkie zadania są takie proste, zwłaszcza wykonywane pod presją czasu. Jest to za to idealny pretekst aby poćwiczyć z dziećmi wiele aspektów jednocześnie. :) Do tego pionki są niby zwykłe, a jakie urocze, kostka natomiast jest trochę większa niż standardowa co jest również bardzo fajne. Kart jest bardzo dużo, na każdej mamy trzy różne zadania, przez co na pewno szybko się nam nie znudzi i nie będzie powtarzalna.







Serdecznie dziękujemy za możliwość przetestowania gry, gra zdecydowanie będzie trafiać często na nasz stół, a ja zdecydowanie często będę ją zabierać na zajęcia wspomagające.
Grę mogliśmy przetestować dzięki uprzejmości firmy Aleksander! :)


czwartek, 12 stycznia 2017

Top Trumps Match Avengers, Winning Moves

Dzisiaj mamy dla Was trochę inną propozycję. Top Trumps Match Avengers od Winning Moves. Jest to gra logiczna, w której za zadanie mamy ułożyć 5 takich samych kwadracików w poziomie, pionie lub po skosie, do wyboru mamy 15 postaci. Na początku rozkładamy po dwie zakryte karty, których gracze nie podglądają, w miejscu na karty, przed każdym z graczy. Następnie wyciągamy, jedną kostkę, gracz rozpoczynający przepych kostkę z lewego górnego rogu, do przeciwnika, przeciwnik będzie nią przepychać, kolejną kostkę, a następnie każdy gracz po kolei będzie wybierał z kostki, którą przepchnął mu przeciwnik, jak chce ją ustawić i w, którym miejscu chce ją włożyć, jednocześnie przepychając kostkę drugiemu graczowi. Ważne jest też, że na początku rozgrywki, w jednym rzędzie nie może być więcej niż 2 takie same kostki. Kolejną ważną rzeczą jest to, ze nie wolno przepychać kostki postawionej w poprzedniej kolejce. Jeśli komuś uda się ułożyć 5 takich samych kostek, krzyczy "Komplet". Ale to nie koniec gry, przeciwnik ma nadal szanse, żeby wygrać. Przegrywający, w tym momencie odwraca dwie swoje zakryte karty, jeśli na, jednej z jego kart jest postać, którą ułożył przeciwnik, zabiera on ułożony przez przeciwnika zestaw i wygrywa grę.


Ta losowość na końcu gry, wnosi fajną niepewność i napięcie do samego końca. Wesoło podnosi adrenalinkę na koniec gry.
Dużym plusem gry, jest jej wykonanie. Bardzo solidne, kompaktowe opakowanie, które z łatwością możemy ze sobą zabrać, gdzie tylko chcemy. Nic nam nie powypada, nie pomiesza się ani nie poprzesuwa. Wykonanie jest bardzo dobrze przemyślane. Do tego tematyka, którą dzieciaki uwielbiają, to również strzał w 10. Najważniejsze jednak chyba jest to, że gra podoba się głównie chłopcom, ze względu na tematykę, ale są nią naprawdę zachwyceni i chcą w nią grać, znowu i znowu, a dzięki temu, że gra jest szybka i lekka, można do niej często wracać, czy jako szybką rozgrywkę, czy też jako przerywnik pomiędzy innymi grami.

 
Myślę, że gra sprawdzi się również wśród dorosłych, którzy lubią rywalizację, oraz napięcie trzymające do samego końca rozgrywki, jako mały przerywnik w trakcie dnia lub innych rozgrywek. Jeśli, ktoś jest fanem Avengersów, to na pewno nie może przejść obojętnie obok tej propozycji.
 
Jeśli komuś nie podoba się element losowości na końcu, to spokojnie może zagrać w grę pomijając karty i zdając się tylko na umiejętność logicznego myślenia, sprytu i zagrań przeciwnika.
 
 Można też zagrać w grę losując kartę, lub dwie, każdy zagląda w swoje karty nie pokazując ich przeciwnikowi, jeśli wybieramy wariant z jedną kartą, gracz musi ułożyć postać, którą wylosował na karcie. Lub z dwoma kartami, gracz może wtedy próbować ułożyć jedną z dwóch postaci. Kiedy ułoży postać, pokazuje przeciwnikowi kartę którą wylosował i ułożone kostki.


U nas gra się super sprawdza. Polecam wypróbować grę Top Trumps Match, nawet jako ciekawostkę i szybką, prostą grę dla dobrej zabawy. Solidne i ładne wykonanie nas zachwyca :) chociażby dlatego warto sobie ją wypróbować.

niedziela, 11 grudnia 2016

Top Trumps

Na pewno większość z Was grała kiedyś w karty i pewnie w "wojnę" też, ja pamiętam jak w dzieciństwie się w to grało i było całkiem wesoło, więc nie zdziwiło mnie, że ta gra, którą dziś Wam pokarzemy również spodobała się dzieciakom:) i chcą w nią grać i grać jak tylko mamy wolną chwilkę, bo to szybka gra, dobra właśnie jako przerywnik - taki dla frajdy i zabawy.
Mowa o grze Top Trumps wydana przez Winning Moves, grę przywieźliśmy ze sobą ze spotkania Grajmy! :) Zaletą, jak to w kartach, jest to, że można je zabrać ze sobą wszędzie :)Zasady gry są bardzo proste, na kartach mamy różne cechy i ich wartości, gracze po kolei decydują, która wartość teraz jest aktywna i wykładają kartę, kto ma większą daną wartość ten zgarnia wszystkie karty :), kto zostanie bez kart odpada :), kto wytrwa do końca z kartami ten wygrywa :). Co do naszej wersji minionkowej, to duży plus, bo dzieciakom ilustracje bardzo się spodobały, oglądały karty i opowiadały sobie co jest na tych obrazkach, a także czytały opisy pod obrazkami :)a tak wyglądała nasza rozgrywka :






Jeśli lubicie karty i szybkie karciane rozgrywki, albo macie dzieciaki w tym wieku, że karty je fascynują ( u nas jest wlaśnie ten etap :) ) to zdecydowanie minionki to fajna pozycja :)

Cieszę się, że mieliśmy możliwość przetestowania tej wersji kart :) dziękujemy!